Koło Żywego Różańca w Brzezinach powstało 6 grudnia 2007 roku. Za patrona koła został obrany św. Mikołaj patronujący również naszej parafii. Róża została  utworzona jako jedna z ostatnich ponieważ brakowało ochotników. Jednakże w naszej wspólnocie nie brakuje dobrych dusz, które zechciały zasilić nasze szeregi  aby Róża mogła istnieć . Oficjalnie koło zostało wpisane do Księgi Różańcowej  w tym samym miesiącu w którym powstało.

Członkami są : z Brzezin zelatorka Elżbieta Rojek oraz Irena Warchoł, Leokadia Kuczmera, Jadwiga Krześniak, Kazimiera Rojek, Wiesław Rojek, Teresa Piechurska, Władysława Kiraga, Marta Kiraga, Genowefa Deja, Bogumiła Amanowicz, Antoni Warchoł, Zuzanna Warchoł, Janina Tabor  i  z innych miejscowości Alicja Gałek, Wiktor Gałek, Zofia Rolnik, Krystyna  Karaś, Andrzej Karaś, Henryk Rojek, Janina Tabor.

Nasze comiesięczne spotkania odbywają się  w drugą niedzielę miesiąca po południowej Mszy Świętej  w salce parafialnej. W czasie spotkań wymieniane są tajemnice i odmawiany dziesiątek różańca, podawana jest intencja na następny miesiąc oraz omawiane są sprawy bieżące dotyczące Koła . W czasie tych spotkań nie brakuje również czasu na miłą pogawędkę między zebranymi. Oczywiście każdy członek doskonale zdaje sobie sprawę z ważności  swojego udziału w Róży i codziennej  modlitwie . I jak mówi zelatorka koła: za wstawiennictwem św. Mikołaja stajemy się uprosić u naszej Mateczki  nie tylko błogosławieństwo i potrzebne łaski dla członków koła, ale też zanosimy do Pana Boga wiele ważnych intencji, które wymagają naszej ciągłej modlitwy .

                                                           Elżbieta Rojek     

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Środa 2018-12-19, Adwent
    Łk 1,5-25
    Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy Zachariasz w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: „Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród dzieci Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały”. Na to rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku”. Odpowiedział mu anioł: „Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”. Lud tymczasem czekał na Zachariasza. I dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy i mówiła: „Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi”.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com