Koło różańcowe św. Małgorzaty zawiązane zostało 2 lutego 2007 r. Wtedy to odbyło się pierwsze spotkanie modlitewno-organizacyjne w domu Państwa Drózdów i Celiny Wilczek. Obecny na spotkaniu ks.proboszcz oficjalnie zarejestrował nasze koło różańcowe dokonując wpisu do specjalnej księgi . Wielka radość zapanowała w naszych sercach , że po latach przerwy znów zawiązane zostało koło różańcowe.  W obu naszych wioskach koła różańcowe były do końca lat osiemdziesiątych . Ostatnimi  zelatorkami były wówczas śp.Józefa Drózd z Brzezinek/zmarła w październiku  1978 r. i śp. Katarzyna Wach z Jaroszek /zmarła w kwietniu 1980 r. Ich odejście do wieczności, oraz migracja ludzi ze wsi do miast spowodował,  że w obydwu wioskach koła różańcowe zostały rozwiązane. Do obecnego koła różańcowego należą: Alina Wróbel – jestem zelatorką, Maria Drózd , Maria Piechurska, Irena Drózd , Marzena Brudnicka, Barbara Jaroszek, Halina Wróbel, Maria Zaczek , Genowefa Kapusta , Maria Michałowska, Maria Gałek, Celina Wilczek, Elżbieta Drózd , Stanisława Wolska, Krystyna Kupisz, Marianna Jaroszek, Maria Kalbarczyk, Genowefa Karaś, Antonina Golbert, Zofia Drela, Wiesław Jaroszek . Wymieniamy się tajemnicami różańcowymi , oraz wspólnie modlimy w drugą niedzielę każdego miesiąca w kościele , bezpośrednio po zakończonej mszy św. o godz. 9.00.

Poprzez zmianę tajemnic pogłębiamy więź wzajemnej miłości ,jest też zachętą do współpracy i wytrwałości w modlitwie. Drugiego lutego będziemy obchodzić pięciolecie istnienia naszego koła – Róży św. Małgorzaty. Prosimy o wsparcie modlitewne, a tego dnia szczególnie .Podobnie jak koła różańcowe poszczególnych wiosek , tak i my każdego roku uczestniczymy w adoracji przy Grobie Pańskim  w październikowych nabożeństwach  różańcowych  oraz adoracji  Najświętszego sakramentu podczas 40 godzinnego nabożeństwa odpustowego. Dumni jesteśmy z tego, że i my możemy się przyczynić do tego, iż dla potomnych pozostanie ślad działania KÓŁ  RÓŻAŃCOWYCH naszej parafii, w postaci odnowionych i ukwieconych czterech kaplic różańcowych przy naszym kościele. W duchu modlitwy niech towarzyszy nam przesłanie: Do  Ciebie Matko Nieustannie się zwracamy z dziękczynieniem i prośbami, Królowo Różańca Świętego, opiekuj się nami .

                                                                                         Zelatorka  Alina Wróbel

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Środa 2018-12-19, Adwent
    Łk 1,5-25
    Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy Zachariasz w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: „Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród dzieci Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały”. Na to rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku”. Odpowiedział mu anioł: „Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”. Lud tymczasem czekał na Zachariasza. I dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy i mówiła: „Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi”.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com