Przeżywamy rok wiary. Ze skarbca dziejów naszego Kościoła, tego który tworzyli nasi przodkowie i kapłani tu pracujący chciałbym wydobyć pamięć ks. Antoniego Misiórskiego. Było ich kilku, po kapłanach Tadeuszu i Józefie Gackich,/ich biografie były przedstawiane we wcześniejszych wydaniach gazety ,,Nasza Jedlnia’’ przez Pana Wojciecha Pestkę/. To oni kształtowali wiarę naszych praojców.

ŚP. Ks. Kanonik Antoni Misiórski

Urodził się 4 czerwca1813 roku w Iłży. Jego rodzicami byli Elżbieta i Stanisław Misiórscy. Pierwszą wiedzę zdobywał w Szkole Elementarnej w Iłży, a następnie w latach 1828 – 1832 w Szkole Wydziałowej w Wąchocku. Po jej ukończeniu wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu, gdzie uczył się przez cztery lata.

W latach 1835 – 1839 był studentem Akademii Duchownej w Warszawie. Studia ukończył z tytułem profesora teologii, przyjmując jednocześnie święcenia kapłańskie

28 lipca 1839 roku. Pierwszą placówką pracy młodego kapłana  była parafia św. Jana w Radomiu. Po roku pracy w parafii ks. Misiórski został przeniesiony do Seminarium Duchownego w Sandomierzu gdzie pełnił funkcję profesora. Posiadał bardzo szeroki zakres wiedzy, wykładał bowiem następujące przedmioty; filozofię, homiletykę, fizykę, język hebrajski, katechetykę, pismo święte,  teologię; dogmatyczną, moralną i pastoralną. Profesorem był w latach 1840 – 1864, w tym samym czasie pełnił także funkcję kapelana Sióstr Benedyktynek w Sandomierzu, oraz prefektem kilku szkół.

W latach 1855 – 1864  był rektorem Seminarium Duchownego, a w latach 1859 – 1864 członkiem Rady Opiekuńczej Zakładów Dobroczynnych w Sandomierzu. Jak widać były to dla kapłana lata intensywnej pracy. Od 1862 roku do 1886, ks. Misiórski pracował jako proboszcz w parafiach kolejno; Skaryszewie, Odrowążu i Jedlni. Parafia w Odrowążu wiele Mu zawdzięcza; dokonał rozbudowy kościoła, zbudował plebanię i wikariat. W 1859 roku otrzymał godność kanonika honorowego Kapituły Sandomierskiej, a w 1884 roku godność kanonika gremialnego. Zmarł 23 listopada 1886 roku w Jedlni i tu został pochowany na miejscowym cmentarzu. Proboszczem w Jedlni był trzy lata (1883-1886), mimo przez większą część swego życia związany był z Sandomierzem, to życzeniem jego było  aby został pochowany w Jedlni.

Módlmy się, abyśmy w napotkanych ludziach umieli dostrzec ich szlachetne cechy i potrafili je naśladować we własnym życiu.

 

 

                                                                                                      Wiesław Jaroszek

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Czwartek 2019-08-22, 20. tydz. zwykły
    Mt 22,1-14
    „Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com