Koło Różańcowe sw. Faustyny w Stokach zostało najprawdopodobniej założone
w latach 1955 – 1957 . Założycielką koła i jednocześnie pierwszą zelatorką była śp.Józefa Wożniak- zm. 1963 r. Po jej śmierci koło poprowadziła śp. Józefa Dąbrowska , która zmarła w 1984 r.
Jej funkcje objęla Genowefa Jarzyńska , która w obecnej chwili jast członkinią . Od 2006 r. koło jest pod opieką Alicji Żyła. Pierwsze członkinie koła różańcowego to śp. Józefa Wożniak ,śp. Józefa Dąbrowska, p.Genowefa Jarzyńska, p.Helena Cierpisz c. Franciszka z d. Gruchała , śp. Helena Cierpisz c. Walentego z d.Sowińska , śp. Maria Drożdzikowska , śp. Maria Jaroszek , p. Maria Chrzanowska , śp. Bronisława Drożdzikowska , śp. Józefa Dużyja , śp. Józefa Spyra , śp.Rozalia Michalska , śp. Bronisława Kacperczyk .Ich dusze polecamy Matce Bożej Różańcowej .

 

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie , a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen . W chwili obecnej koło liczy 20 osób . Są to panie : Maria Alot , Helena Wólczyńska, Maria Kasica , Alicja Kwaśnik , Krystyna Pająk , Anna Wasiak , Genowefa Jarzyńska , Barbara Cybulska , Alicja Żyła , Helena Śwital , Krystyna Kalbarczyk , Józefa Wojdat, Maria Chrzanowska , Maria Jarzyńska , Maria Śwital , Helena Cierpisz , Renata Miękus , Renata Kiraga , Leokadia Suwała , Jadwiga Maruda . Spotykamy się co miesiąc w pierwszą niedzielę miesiąca u p. Heleny Cierpisz członkini naszego koła . Matce Bożej Różańcowej polecamy nasze kłopoty i troski. Modlimy się za dusze zmarłych sióstr z koła rożańcowego , a także polecamy Bogu dusze zmarłych z naszych rodzin . Koło Różańcowe przyjęlo za patronkę św.Faustynę. Modlimy się modlitwą do naszej św.patronki ,przywiezionej z pielgrzymki do Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach .
Odmawiamy ją przy misięcznych spotkaniach jak i indywidualnie. Modlitwa o uproszenie łask za przyczyną św. Faustyny.
O Jezu , któryś św. Faustynę uczynił wielką czcicielką nieograniczonego miłosierdzia Swego , racz za jej wstawiennictwem , jeśli to jest zgodne z najświętszą wolą Twoją udzielić mi łaski o którą proszę . Ja grzeszny nie jestem godzien Twego miłosierdzia, ale wejrzyj na ducha ofiary i poświęcenia św. Faustyny i nagródż jej cnotę wysłuchując próśb, które za jej przyczną z ufnością do Ciebie zanoszę. Ojcze Nasz ... Zdrowaś Maryjo ... Chwała Ojcu ... .

                                                                                                                                                                                              Zelatorka  Alicja Żyła

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Środa 2018-12-19, Adwent
    Łk 1,5-25
    Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy Zachariasz w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: „Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród dzieci Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały”. Na to rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku”. Odpowiedział mu anioł: „Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”. Lud tymczasem czekał na Zachariasza. I dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy i mówiła: „Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi”.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com